Samochody 4x4  »  Opisy aut 4x4  »  Toyota Land Cruiser - Rozsądna propozycja
Toyota Land Cruiser

Toyota Land Cruiser - Rozsądna propozycja

2008-01-09 - K. Spychalski     Tagi:
Land Cruiser nie jest może najnowszym autem, ale jego dopracowana konstrukcja oferuje komfort, luksus i pewność dotarcia do celu, bez względu na rodzaj nawierzchnii.

Więcej zdjęć Toyoty Land Cruiser w naszej galerii »
Są terenówki, które kuszą dynamiczną stylistyką, najnowszymi zdobyczami motoryzacyjnej techniki, świetnym układem jezdnym i wysokim poziomem prestiżu. Na drugim biegunie znajdują się „terenowe prawdziwki” , które potrafią wjechać w najtrudniejszy teren, a równocześnie zapewniają niezłą wygodę na asfalcie. Nie zapewniają trakcji „osobówek”, ale okazują się niezawodne i bardzo wytrzymałe. Przedstawicielem właśnie tych drugich jest Land Cruiser - rozsądna propozycja, która przez 5 lat pobytu na rynku udowodniła, że jest bezawaryjna, a dzięki swojemu dopracowaniu wcale nie musi się bać najnowszych konstrukcji. Na podbój świata!

Konstruktorzy auta wykorzystali 56-letnie doświadczenie Toyoty w budowaniu wytrzymałych, mocnych terenówek. Owa 56-letnia historia rozpoczyna się w roku 1951, kiedy to armia ONZ zaczęła używać 85-konnych Toyot Jeep BJ. Niedługo później auto zaczęto eksportować na wszystkie kontynenty świata. W roku 1955 debiutował pierwszy Land Cruiser - model FJ25. Najmocniejszy samochód świata miał pod maską silnik 3.9/105 KM. W 1968 roku wyprodukowano stutysięcznego „Landa”, a w 1990 - dwumilionowego. Dzisiaj liczba ta grubo przekracza 4 miliony. Tak dużego sukcesu nie mogło nie zauważyć mnóstwo indywidualnych firm, które zajęły się licencyjną produkcją, w szczególności starszych generacji Land Cruiserów. Na naszym rynku Toyota oferuje auto w dwóch wersjach - 100 i 120. My zajmiemy się tą drugą, mniejszą od „setki”.
Klasyczna sylwetka

Wygląd auta jest dziełem europejskiego Centrum Projektowania ED2 znajdującego się na południu Francji. Efektem pracy jest spokojna, klasyczna linia terenówki z kilkoma dynamicznymi elementami. Z daleka samochód przypomina duże kombi, jednak z bliska nie da się nie zauważyć „pękatych” nadkoli i charakterystycznych progów. Z przodu uwagę zwracają dynamiczne reflektory oraz mocne wyprofilowanie maski. Z tyłu natomiast - ciekawe w formie lampy z dwukolorowym kloszem. Warto wspomnieć, iż na rynku spotykamy auta bez i z kołem zapasowym na klapie bagażnika.Udane „centrum prowadzenia”

Land Cruiser jest dość wysokim autem , dlatego wsiadanie do niego jest nieco utrudnione. Wysoka pozycja za kierownicą ma jednak również zalety - dzięki niej widoczność jest co najmniej dobra, a poza tym kierujący ma uczucie „górowania” nad resztą uczestników ruchu. Deska rozdzielcza modelu charakteryzuje się ciekawą stylistyką, doskonałym spasowaniem i całkiem niezłą jakością użytych materiałów. Ergonomię obsługi także można zaliczyć na plus. Do wyboru mamy kolorystykę wnętrza beżową lub czarną. Ta pierwsza wygląda oczywiście bardziej „żywo”, ale też szybciej się brudzi.Nawet dla siedmiu podróżnych

Bardziej popularną wersję 5-drzwiową można opcjonalnie wyposażyć w dodatkowy 3. rząd siedzeń. Słowo „dodatkowy” nie zostało tu użyte przypadkowo, bo dwa foteliki w bagażniku trzeba traktować bardzo awaryjnie - wygodnie zmieszczą się tam jedynie dzieci. Natomiast w dwóch pierwszych rzędach każdy, nawet najbardziej „hamburgerowaty” dorosły zmieści się bez większych problemów. Ale tylko w czwórkę, bo środkowe miejsce na tylnej kanapie lepiej wykorzystać jako podłokietnik. Rodzinne przeznaczenie odmiany 5d podkreśla wielość praktycznych schowków oraz potężny bagażnik o pojemności 620-2000 litrów. Kupując odmianę 7-osobową musimy liczyć się z małą pojemnością przestrzeni bagażowej przy wykorzystaniu wszystkich siedzeń i kiepsko rozwiązanym składaniem fotelików w bagażniku. Unoszą się one na boki, utrudniając załadunek bagaży, uniemożliwiając zastosowanie rolety i… psując wygląd.Diesel rządzi!

Na naszym rynku oferowane są dwie jednostki napędowe - 3-litrowy diesel z 173 końmi pod maską oraz benzynowa „V-szóstka” 4.0/249 KM. Ta pierwsza okazuje się o wiele częściej kupowana. Dlaczego? Silnik charakteryzuje się zarówno przyzwoitą dynamiką (11 s do 100 km/h), jak i wstrzemięźliwością od paliwa (średnio zaledwie 10 l/100 km). Poza tym jego wysoki moment obrotowy (aż 410 Nm) daje świetną elastyczność i okazuje się nieoceniony przy terenowej jeździe. Kolejna pochwała dotyczy kultury pracy i wygłuszenia kabiny - charakterystyczny „klekot” typowy dla jednostek wysokoprężnych słychać jedynie krótko po uruchomieniu silnika. Słowem - bardzo udana jednostka. Warto wspomnieć, że egzemplarze Land Cruisera 3.0 D-4D sprzed modyfikacji w 2005 roku mają silnik słabszy o 10 KM (163) i 67 Nm (343), natomiast „Landy” produkowane w latach 2005-2007 mają 166 koni mocy i, tak jak w przypadku obecnie oferowanej jednostki, 410 niutonometrów momentu obrotowego. Dzisiejsze motory mogą pochwalić się lepszą elastycznością, cichszą pracą i nieco niższym spalaniem.Pełen wigoru, choć „pijak”

Alternatywą dla silnika wysokoprężnego jest potężna jednostka benzynowa 4.0 VVT-i. Jej 249 KM i 380 Nm nie mają problemu z napędzaniem tego ciężkiego przecież auta. 9 sekund do „setki” to wynik godny samochodu sportowego, jednak przeciętne właściwości jezdne każą nie korzystać z pełni jego osiągów. Poza tym szybsza jazda = wyższe spalanie. Średnie zużycie paliwa ma poziomie 13 l/100 km można bez problemu zwiększyć przy agresywnej jeździe, szczególnie w mieście. Warto podkreślić bardzo przyjemne brzmienie motoru, typowe dla benzynowych „fał-szóstek”.Przede wszystkim komfort

Land Cruisera wyposażono w tzw. aktywne zawieszenie TEMS, które pozwala na zmianę twardości resorowania amortyzatorów w 4 trybach, od „Comfort” do „Sport”. Okazuje się jednak, że nawet w „Sporcie”, na komfort resorowania nie powinien nikt narzekać. Auto wręcz płynie po nawierzchni, praktycznie „nie zauważając” dziur. Niestety - ucierpiały na tym właściwości jezdne. Samochód zbyt mocno wychyla się na mocno pokonywanych zakrętach i ma mało wyczuwalny układ kierowniczy. Jednak jeżdżąc spokojnie, jego zachowanie można uznać za całkiem przyzwoite. Bądź, co bądź, Land Cruiser ma wysoko położony środek ciężkości, a zbyt precyzyjny układ kierowniczy nie sprawdziłby się w terenie. W bogatszych wersjach dostępne są także miechy pneumatyczne na tylne koła, dzięki którym - za pomocą przycisku na środkowym tunelu - możemy zmieniać wysokość tylnego zawieszenia. Przydaje się to przy pakowaniu bagaży do kufra i przy pokonywaniu większych nierówności w terenie.

Bezdroża jego rewirem
Na szczęście! Land Cruiser oparł się modzie na „uszosowianie” terenówek i pozostał off-roaderem z prawdziwego zdarzenia. Nadwozie (może nieco za mało podniesione) oparte jest na solidnej ramie, która lepiej niż konstrukcja samonośna znosi przeciążenia konstrukcji. Poza tym mamy tu stały napęd obu osi rozdzielany w proporcjach od 29/71 do 53/47, który wyposażono w blokadę centralnego mechanizmu różnicowego. Przydatnymi elementami okazują się także układy HAC i DAC. Ten pierwszy pomaga ruszyć pod górę, natomiast drugi zapobiega niekontrolowanym zjazdom. Podkreślić też trzeba doskonałe „kąty terenowe” nadwozia, szczególnie w wersji 3-drzwiowej oraz przyzwoitą głębokość brodzenia na poziomie 70. cm. Dzięki tym wszystkim atutom, terenowa Toyota dzielnie spisuje się na bezdrożach, pozostawiając daleko w tyle większość konkurentów. I nic dziwnego, że nieco zmodyfikowane egzemplarze wykorzystuje się często w najdalszych zakątkach naszej planety (m.in. na Islandii), gdzie auto dzielnie przejeżdża każdą drogę i okazuje się… niezawodne!

Trwałość godna pozazdroszczenia

Toyota zna się na rzeczy, nie ma co. Od lat produkuje auta niezawodne, i tak też jest w przypadku Land Cruisera. Samochód ma może nieco wyższe ceny części zamiennych, ale regularnie serwisowany nigdy nie zawiedzie. Do (rzadkich) awarii można zaliczyć uszkodzenia mechanizmów przednich foteli, usterki turbiny w silniku diesla i „zacinanie się” pneumatycznej regulacji tylnego zawieszenia. Mocna konstrukcja zmniejsza koszty ewentualnych napraw powypadkowych.

Ceny są zbyt wysokie

Potężne, luksusowe auto musi niestety swoje kosztować. Za nowy samochód trzeba zapłacić co najmniej 168 tys. zł, i to w wersji 3-drzwiowej. Egzemplarze używane kosztują oczywiście mniej, ale ze względu na niską utratę wartości (bardzo przydatną przy sprzedaży!) ceny również nie są zbyt atrakcyjne. Minusem okazuje się także dobór wyposażenia - wszystko dostępne jest w pakietach, opcji jest niewiele. Jednak jak już uda nam się kupić Land Cruisera, będziemy cieszyć się z bezproblemowej eksploatacji tego dopracowanego auta!

Najnowszy film z Video.V10.pl więcej »
Skoda Kodiaq RS - rzut okiem na detale


źródło: Tekst: autor; zdjęcia: Toyota

Dodaj komentarz

Nick
Treść
Wpisz kod
z obrazka
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.

Zaloguj się

Login Hasło
0

Komentarze do:

Toyota Land Cruiser - Rozsądna propozycja